|
Ich wünschte, ich könnte die Sprache nehmen
Und sie wie ein kühles, feuchtes Tuch falten.
Ich würde Worte auf Deine Stirn legen.
Ich würde Worte um Dein Handgelenk wickeln.
»Hier, schau«, würden meine Worte sagen –
oder etwas anderes.
Ich würde sie bitten zu flüstern
»Still« und »Pssst, es ist schon gut. «
Ich würde sie bitten, Dich ganze Nacht zu halten.
Ich wünschte, ich könnte die Sprache nehmen
und kühlen und salben und besänftigen,
wo Fieberbläschen brennen
und Du Dich im Fieber selbst verletzt.
Ich wünschte, ich könnte die Sprache nehmen
und die Worte heilen, die einst Wunden waren,
für die Du keinen Namen hast.
"Te słowa"
Chciałabym wziąć mowę
I zwinąć ją jak chłodny, wilgotny ręcznik.
Położyłabym słowa na Twoim czole.
Owinęłabym słowami Twój nadgarstek.
»Tu, popatrz«, powiedziałyby moje słowa –
lub co innego.
Poprosiłabym je żeby szeptały
»Spokojnie« i »Cicho, już dobrze.«
Poprosiłabym je, żeby trzymały Cię w ramionach całą noc.
Chciałabym wziąć mowę
i chłodzić i koić i namaszczać
tam gdzie płoną ogniska zapalne
i w gorączce sam się ranisz.
Chciałabym wziąć mowę
i uzdrowić słowa, które stały się raną,
na które nie masz nazwy. |